poniedziałek, 13 grudzień 2010 12:33

Wasze komentarze - nagroda w konkursie

Poniższy tekst zwyciężył w ogłoszonym na naszym facebookowym profilu DDA konkursie na najlepszy komentarz do zamieszczanych na naszej stronie treści. Jego autorka - w nagrodę otrzyma zestaw książek „Czas na wyleczenie. Przewodnik” i „Czas na wyleczenie. Podręcznik”. Komentarz został zamieszczony pod tekstem „Płacz za utraconym dzieciństwem”.

Dzieciństwo? Może pierwsze kilka lat mogę nazwać dzieciństwem. Kolejne to ochrona mamy, wysłuchiwanie żalów, czasem próba przetłumaczenia ojcu, że robi źle… ciągła troska o kogoś, niepewność, strach, zasłanianie się książką, zagłuszanie muzyką, siedzenie w kącie i udawanie, że mnie nie ma. Tak nie wygląda dzieciństwo, dlatego mogę powiedzieć, że go nie miałam.

Dorastałam i zamiast wyfruwać z gniazda, kurczowo w nim tkwiłam, bo szukałam w nim tego, czego nie dostałam – dzieciństwa, miłości, troski, prawdziwych uczuć niepodszytych ciągłym niepokojem. Rodzice dalej tego nie zaspokajali, a ja wciąż miałam dziecięcą nadzieję, że kiedyś zasłużę, że kiedyś to w końcu otrzymam, i nie rozumiałam, czemu tak często jest mi smutno, czego mi ciągle potrzeba, dlaczego tak często płaczę? Chciałam tylko usłyszeć „Kocham cię”, móc powiedzieć o sobie zamiast tylko słuchać, przestać się bać we własnym domu.

Pracowałam dwa lata nad tym, by puścić balonik z iluzją, że otrzymam zaległe rodzicielskie uczucia. Zrozumiałam, że by być wolna, muszę od nich odejść. Tylko ja mogę zaopiekować moje wewnętrzne dziecko i pozwolić mu dorosnąć. Popłynęło przy tym wiele łez, wiele razy waliłam pięściami w ścianę, mając wciąż nadzieję, że dotrę do moich rodziców, że gdy zacznę krzyczeć, to mnie usłyszą. 

Nie usłyszeli – a ja odeszłam od ściany. Opłakałam moje dzieciństwo i dorosłam.
Gosia