piątek, 17 grudzień 2010 10:03

Co ogranicza DDA?

Na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. przyszedł list od Pani Katarzyny. Autorka porusza w nim istotne zagadnienie - pytając o istnienie pozywtywych cech bycia DDA w istocie dotyka bardzo ważnej kwestii - na ile nasze przeżycia z dzieciństwa wpływają na nasze postępowanie w dorosłym życiu? Czy bolesna przeszłość musi determinować teraźniejszość? Czy tak trudno jest wziąć sprawy w swoje ręce - stając się prawdziwym kowalem własnego losu?


Mam 27 lat. Trzy lata temu dowiedziałam się o istnieniu syndromu DDA. W mojej rodzinie był obecny problem alkoholowy – z tą chorobą miałam do czynienia niemal na co dzień, przez całe moje dzieciństwo i okres dojrzewania. Mimo to długo zastanawiałam się, czy mogę uznać się za dorosłe dziecko alkoholika, czy w ten sposób – uznając się za DDA – nie stworzę sobie łatwej wymówki do uzasadniania sobie wszystkich niepowodzeń życiowych. Ostatnio przeczytałam, że choć to brzmi niewiarygodnie, bycie DDA ma też swoje pozytywne strony! Podobno – ze względu na nasze przeżycia z dzieciństwa – jesteśmy dużo bardziej opiekuńczy i troskliwi od osób, które nie miały pijącego rodzica. Mamy też w sobie wiele empatii i zrozumienia dla problemów innych ludzi. Czy to prawda?

Kaśka

 

kucinska_marzennaMarzenna Kucińska – psycholog, psychoterapeuta Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej, trener Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. W Instytucie Psychologii Zdrowia prowadzi szkolenia z podstaw pomocy psychologicznej.

 

 

Droga Katarzyno,

Dorosłe dziecko alkoholika to osoba mająca trudne wspomnienia z przeszłości związane z tym, że ktoś z jej bliskich nadużywał alkoholu. Towarzyszą jej wspomnienia pijanego rodzica, zapachu alkoholu w kontakcie z bliskimi, awantur przed albo po piciu. Im więcej takich wspomnień, im wcześniej w życiu dziecka się wydarzyły, tym bardziej musiało ono rozwinąć takie umiejętności i cechy osobowości, które miały je chronić.

Cechy osobowości są związane ze strategiami, jakie rozwijamy, by odnaleźć się w świecie, radzić sobie z wyzwaniami i zaspokajać nasze potrzeby. Strategie te powinny być zatem elastyczne, wykorzystujące nasze zasoby i dostosowane do okoliczności.

Problem DDA polega na tym, że przyjmują często strategie zbyt sztywne i mało podatne na zmiany. Dziecko-bohater ma trudność w wyjściu ze swojej roli jako dorosły, i nadal stara się być chlubą swojej rodziny, instytucji, w której pracuje, mimo że nie ma na to ochoty. Dziecko-maskotka nie potrafi przestać zabawiać swoich bliskich, nawet gdy w ogóle nie ma na to ochoty.

Problemem nie są ich umiejętności, ale nawyk zachowania w określony sposób ze względu na potrzeby innych a wbrew potrzebom własnym. To ograniczenie jest problemem, a nie cechy DDA.