czwartek, 07 kwiecień 2011 11:21

Bliskość w zasięgu ręki

Dorosłe dzieci alkoholików nie wyniosły z domu wzorów zdrowych relacji, ale mogą stworzyć szczęśliwe związki. Muszą tylko otworzyć się na partnera.

W rodzinie uczymy się, w jaki sposób odnosić się do innych, tak by nasze potrzeby były zaspokojone. Bliskości uczymy się na różne sposoby. Po pierwsze, przez skojarzenie – bliskość to jest to, czego doświadczam w kontakcie z najbliższą mi osobą.

Jeśli bliska w dzieciństwie osoba kochała mnie, ale była nieobecna (np. ze względu na nadmiar obowiązków), to najprawdopodobniej zakocham się w partnerze, przy którym będę czuła się kochana, ale samotna. Jeśli moi rodzice nadmiernie mnie kontrolowali, prawdopodobnie takie zachowanie partnera będzie mi się kojarzyć z troską i bliskością.


i_pozwol_sobie_zyc_logo
    Prenumeruj   Kup E-Wydanie
okladka_2011_04


Cały tekst autorstwa Marzenny Kucińskiej
przeczytasz w papierowym lub elektroniczym wydaniu
KWIETNIOWYCH „CHARAKTERÓW”


Po drugie, bliskości uczymy się przez wzmocnienia – pewne zachowania dziecka są doceniane i nagradzane przez rodziców, inne zaś ignorowane lub karane. Największą nagrodą dla dziecka jest uwaga rodziców – nawet wtedy, gdy głównie posługują się karami, nieświadomie wzmacniając zachowania negatywne.

Uczymy się zatem zachowywać w bliskiej relacji w taki sposób, by inni zwrócili na nas uwagę (tak jak kiedyś rodzice). Wiele DDA było nagradzanych za pomaganie, zajmowanie się cudzymi sprawami, przejmowanie obowiązków innych.

Niektóre DDA otrzymywały wzmocnienia dla niezbyt konstruktywnych zachowań, np. za rozładowywanie atmosfery domowej poprzez dostarczanie powodów do awantur. W ten sposób zaspokajały również jakieś swoje emocjonalne potrzeby (np. czuły się zauważane, ważne czy kochane). Potem, w dorosłym życiu, często używają tej samej strategii, gdy czują napięcie.

Po trzecie, bliskości uczymy się w grupie poprzez modelowanie – czyli obserwację i naśladowanie innych. Obserwując relację rodziców w rodzinie alkoholowej, dziecko uczy się ich sposobu komunikacji, rozwiązywania problemów małżeńskich i rodzinnych. Potem może je powielić lub starać się zachowywać dokładnie odwrotnie.



Przywiązani w stylu...

Mimo iż DDA to bardzo zróżnicowana grupa, badania potwierdzają kilka prawidłowości w ich funkcjonowaniu w związkach romantycznych czy miłosnych. Zwykle DDA wchodzą w związki znacząco wcześniej niż osoby wychowujące się w rodzinach bez problemu alkoholowego (Larson i inni, 2001).

Mężczyźni DDA są mniej zaangażowani, w relacjach szukają raczej intelektualnej bliskości, zaufania i satysfakcji, a nie trwałego związku. DDA mają częściej negatywne zdanie o małżeństwie (Larson i Thayne, 1998), uważają, że nie są gotowe do małżeństwa i zwykle wydłużają okres poprzedzający mał­żeństwo.

Jest bardziej prawdopodobne, że DDA wejdzie w relację z osobą uzależnioną (Olmestead, 1998) niż że zrobi to osoba z rodziny niedysfunkcjonalnej. DDA wynoszą zwykle z domu rodzinnego deficyty w zakresie umiejętności społecznych, częściej też dopadają ich lęki przed płcią przeciwną i mają mniejszą wiarę w siebie, co z kolei prowadzi do niedoceniania swoich kompetencji społecznych (Senchak i inni, 1996).

Marzenna Kucińska


To jest fragmnet artykułu. Całość tekstu znajduje się w papierowym lub elektronicznym wydaniu kwietniowych„CHARAKTERÓW”