środa, 31 sierpień 2011 09:47

Z poczty „Charakterów”: Można wygrać!

Jestem żywym przykładem na to, że naprawdę można wygrać, że DDA mogą być szczęśliwe napisała w liście do redakcji „Charakterów” Agata.

W Polsce żyje około 1,5 mln dzieci alkoholików zmagających się na co dzień z tzw. syndromem DDA. Mimo to społeczna świadomość problemu jest wciąż bardzo niska. Wiele dorosłych dzieci alkoholików nie zdaje sobie sprawy, że ich problemy w relacjach z ludźmi czy z niską samooceną wynikają właśnie z wychowania w specyficznej rodzinie. 

Jestem DDA. Dość późno to do mnie dotarło. Zrozumiałam źródła swoich zachowań i kłopotów w relacjach dopiero rok temu, gdy w moje życie wkradła się ciężka depresja. Stanęłam jednak do walki i dziś, po wielu miesiącach psychoterapii i farmakoterapii, czuję, że wygrałam. Wygrałam walkę o dobre życie – życie w zgodzie ze sobą, a nie z cudzymi oczekiwaniami. Przestałam przeglądać się w ludziach jak w lustrach.

Wiem już, jaka jestem, na co mnie stać, jakie są moje wady i zalety, mam odwagę bronić swego zdania, poznałam świat własnych wartości i zrozumiałam, czego oczekuję od życia. A wszystko to dzięki bardzo ciężkiej pracy nad sobą, okupionej łzami wzruszenia, złości i radości. Jestem żywym przykładem na to, że naprawdę można wygrać, że DDA mogą być szczęśliwe. Teraz marzę jeszcze o tym, żeby ludzie przestali robić wielkie oczy, gdy słyszą, że zmagam się z chorobą psychiczną... 
AGATA

A może ktoś z Was chce się podzielić własnymi doświadczeniami walki z syndromem DDA? Zapraszamy do pisania na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.