środa, 01 grudzień 2010 15:13

Wasze komentarze

Dopiero do mnie dochodzi teraz kim jestem. Zaczynam uświadamiać sobie, że jestem DDA. Właśnie zaczynam terapię, na razie krótkoterminową. Będzie to cykl 20 spotkań. Po jej zakończeniu się okaże czy choć trochę uporałam się z demonami przeszłości czy nadal brakuje mi odwagi by wziąść za siebie odpowiedzialność i coś z tym życiem zrobić. Jestem rozchwiana emocjonalnie, do wszystkiego mam ambiwalentny stosunek. Z jednej strony czegoś bardzo, chcę jestem zteterminowana, z drugiej łatwo wszystko zamienia się w rozpacz desperata. Mam nadzieję że znajdę w sobie taki potencjał, który zaprowadzi mnie do wyznaczonego celu.
Pozdrawiam wszystkich DDA i trzymam kciuki za pomyślną terapię.


Komentarz został zamieszczony pod tekstem „Dom bez ścian, dzieci bez rodziców