środa, 08 grudzień 2010 13:30

Jak z nią być?

Podejrzewam, że kobieta, którą kocham, jest DDA i nie wiem, jak mam z nią postępować. Monika panicznie boi się imprez, na których może być alkohol. Najprawdopodobniej jej ojciec pił, ale nie mieszka z nimi od dziesięciu lat. (...) Planujemy wspólną przyszłość, oboje mamy po 30 lat i bardzo chcemy mieć już rodzinę. Monika ujęła mnie swoją delikatnością, dobrocią, uśmiechem, ale ostatnio coś dziwnego zaczęło się z nią dziać. Sama mówi, że jest jej smutno, czegoś się boi, lecz nie wie, z jakiego powodu. Często mówię jej więc komplementy i to, że bardzo ją kocham.


Wiem od niej, że bardzo takich słów, zapewnień potrzebuje. Jest jednak jakaś tajemnica, coś niedopowiedzianego pojawiło się między nami. Wydaje mi się, że ukrywa coś przede mną również w sprawach intymnych. Miewa często zmiany nastroju (...) Gdy mówię, że bardzo mnie takie jej zachowanie boli, zaczyna płakać i takie sytuacje (zakończone płaczem) powtarzają się. Ostatnio nie wytrzymałem i zagroziłem, że odejdę, jak się nie zmieni. Ona boi się zostać sama, ja też tak naprawdę nie chcę jej zostawić, bo ją kocham.

Daliśmy sobie drugą szansę, nadal jednak nie wiem, jak z nią postępować! Myślałem, że może jak zaczniemy wspólnie chodzić do psychologa, to będzie lepiej, ale Monika chodzi sama i nie chce się zgodzić, żebym jej towarzyszył.

Michał


dodziuk_annaAnna Dodziuk jest psychoterapeutką, superwizorem treningu psychologicznego i psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, licencjonowanym psychoterapeutą Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego
i specjalistą terapii uzależnień.



Panie Michale,

Cieszy mnie, że chce Pan zrozumieć sytuację, jaka wytworzyła się w Waszym związku.

To prawdopodobne, że Pana dziewczyna jest DDA, bo tak zachowują się często osoby, które doznały krzywd w dzieciństwie właśnie z powodu alkoholizmu jednego z rodziców. Powstaje jednak pytanie: dlaczego nie dowiedział się Pan tego od niej, tylko wciąż jest Pan na etapie podejrzeń?.

Nic nie wie Pan o jej dzieciństwie? A co ona wie o Pańskim? Taka wiedza pozwala lepiej rozumieć i drugą stronę. Podzielcie się ze sobą opowieściami o swoim życiu – i to Pan powinien zacząć, bo ktoś musi dać sygnał, że dzielenie się bolesną przeszłością jest wręcz pożądane. Warto też dowiedzieć się więcej o DDA (są na ten temat dobre książki). Bez tej wiedzy trudno Panu będzie zobaczyć, że im bezpieczniej się ktoś czuje w związku, tym łatwiej zaczyna ujawniać bolesne emocje z przeszłości. Tak dzieje się z Moniką, więc niech Pan spróbuje spojrzeć na to tak: w cieple Pana miłości i obecności zaczynają się rozmrażać uczucia niedopuszczane do głosu i tłumione latami.

 Czy można oczekiwać, że będą dla Was w pełni czytelne i dadzą się utrzymać pod kontrolą? To proces dobroczynny, ale bardzo trudny, bo wymagający zrozumienia, że na pewno nie Pan jest adresatem ani powodem złości i smutku Moniki. Najlepsze, co może Pan zrobić, to umożliwić Monice okazywanie wszystkich uczuć i spróbować razem z nią lepiej je rozumieć, a także zapewniać ją o swojej miłości i zachęcać, by nie powstrzymywała łez i złości. Odreagowanie emocji przynosi ulgę i zmniejsza ich intensywność. Pan również może potrzebować wsparcia (może pomocy psychologa?), żeby reagować ze zrozumieniem i współczuciem.

Poza tym do zakończenia psychoterapii Moniki trzeba zawiesić ważne decyzje, zwłaszcza tę o rozchodzeniu się. Możliwe, że do tego czasu tajemnica, to „coś niedopowiedzianego” między Wami wyjaśni się lub zniknie. Lepsze perspektywy stwarza nastawienie na uzdrowienie Waszego związku. Konflikty, niedopowiedzenia, brak porozumienia są nieodłączną częścią każdej bliskiej relacji. Pytanie, czy da się polepszyć „bilans emocjonalny”, wprowadzając więcej tego, co przyjemne i umacniające. To jest podstawowa sprawa: nie czekać, aż się samo ułoży, aktywnie wpływać na to, co dzieje się w związku.